Teraz powróćmy na naszą wyspę, która musi wyżywić l ubrać ośmiu bezrobotnych rybaków.

W chwili, gdy taki pracownik znajduje posadę, społeczeństwo jako całość Promocja wzbogaca się. A zatem w alchemicznym świecie dobrobyt wzrasta dzięki wyeliminowaniu mniej efektywnych zawodów l stworzeniu nowych, bardziej wydajnych.

W miarę postępu technologii poszczególne rodzaje pracy odchodzą w zapomnienie; mimo to produkt narodowy brutto pozostaje niezmieniony, gdyż społeczeństwo nadal otrzymuje towary l usługi jako owoc tych samych prac, tyle że teraz wykonywanych przez maszyny. Ktoś mógłby pomyśleć, że robotnik zastąpiony automatem i ponownie zatrudniony w innej pracy będzie teraz zarabiał więcej.

czy też sterowany komputerowo radiowy zegarek cyfrowy (który oprócz tego, że łagodnie przywraca mnie do świadomości przyjemną muzyką, włącza urządzenie do parzenia porannej kawy)? Gdy już powlokę się do łazienki, czy biorę w wannie kąpiel (która zabiera czas l nie zawsze ma odpowiednią temperaturę), czy też wchodzę pod prysznic? Czy myję zęby typową, staromodną szczoteczką (która nie czyści zbyt dokładnie i rysuje szkliwo), czy też elektryczną szczoteczką Interplak (która, dzięki doskonałej jakości specjalnego włosia, nie tylko świetnie czyści zęby, ale równocześnie masuje dziąsła)? Czy goląc się, używam standardowej brzytwy (co wymaga uprzedniego posmarowania twarzy kremem, by ostrze nie otarło skóry; a jeśli nie będę ostrożny, pozostaną na skórze brzydkie zacięcia), czy wysokoobrotowej golarki? Można by dalej analizować kolejne moje działania aż do końca dnia, notując każdy ruch, gdy stosowane przeze mnie środki, służące do wykonania poszczególnych zadań, są mniej skuteczne, mniej wydajne l mniej sprawne niż Produkt inne, dostępne metody. Różnica między sposobem wykonywania danej czynności a lepszym sposobem, który mógłbym - choć z jakichś przyczyn tego nie robię - zastosować, jest właśnie technologiczną luką tego działania. A ogólna suma wszystkich tych poszczególnych luk tworzy technologiczną lukę charakteryzującą mój styl życia. Powyższe ćwiczenie może wydawać się oczywiste, a nawet nieco pedantyczne. Jednak w rzeczywistości niewiele osób w swym codziennym i zawodowym życiu zastanawia się nad powszednią rutyną, wykonując swoje czynności z regularnością l rygorem, których wymaga szybko zmieniająca się cywilizacja. Większość ludzi, na przykład, jeździ do pracy codziennie tą samą drogą. Zatrzymują się i zastanawiają, czy Istnieje lepsza droga prowadząca do celu, jedynie wówczas, gdy wydarzy się coś, co zakłóca ich rutynowe postępowanie - powiedzmy, gdy strajkujący robotnicy wstrzymują ruch drogowy lub gdy na ulicy leżą zwalone drzewa. Alchemik, w odróżnieniu od innych ludzi, nie czeka, aż zewnętrzne okoliczności zmuszą go do zmiany.

Uświadamia sobie, jako rzecz konieczną, że droga, z której obecnie korzysta, prędzej czy później (prawdopodobnie - prędzej) nie będzie tą najlepszą. Stale więc wypatruje lepszej Promocja drogi, która niewątpliwie się pojawi.


Autor : Ola
Data : 16.11.2008